Szalone przygody Nastoletniej Zuzki!


W tym blogu będę pisać opowiadania o pewnej Zuzce. To nastoletnia dziewczyna która przeżywa niesamowite przygody. Chcesz wiedzieć więcej zajrzyj na mojego bloga, a na pewno nie pożałujesz! :-)

Strona główna | Mój profil | Archiwum | Znajomi

Opowiadania część pierwsza! :-)

Wpisano o 07:46 on 2008-07-22

Witajcie dziś rozpocznę od przedstawienia postaci:
Zuzka to 13-stoletnia dziewczyna. Ciągle szuka przygód i ciągle jej mało. Ma wiele marzeń które pragnie spełnić. Czy jej się uda? Zobaczycie sami w dalszych częściach opowiadania! Poza tym posiada pupilka: puszystego kundelka, który towarzyszy jej od najmłodszych lat. Darzy go wielką sympatią i się nim opiekuje. Tam gdzie jest próbuje nawiązywać nowe znajomości, choć nie zawsze udane, nie przejmuje się tym. Pragnie zostać sławna i rozpoznawana na ulicy.  
1.Zakręcony świat Zuzki!
Zdyszana Zuzka wybiegła ze szkoły ,po lekcjach wiedziała bowiem co ją czeka dzisiejszego dnia. Rodzicom Zuzki dobrze się powodziło byli bogaci, stać ich było na zachcianki córki. Zuzia nie mogła się już doczekać . Od zawsze pasjonowała ją jazda konna. To właśnie dziś miała szanse na zrealizowanie tego pragnienia. Rodzice specjalnie na jej potrzeby zapisali ją na lekcje jeździectwa konnego. Nie myślała że jeszcze dzisiejszego zwykłego dnia może spotkać ja tyle dobrego.

Kilka minut później przy stadninie:

Zuzanna z niecierpliwiona czekała na jakiegoś nauczyciela. A tu nagle przed jej obliczem ukazała się młoda kobieta mówiąc:

-Dzień Dobry od dzisiaj będę twoją prywatną nauczycielka jazdy konnej, mama nadzieje że będzie nam się miło współpracować!

-Dzień Dobry, bardzo mi miło – odpowiedziała kobiecie, jednocześnie myśląc że będzie się uczyć w towarzystwie tak sympatycznej osoby jak ta kobieta.

Później oprowadziła uczennice po stadninie pokazała konia którego będzie uczyć się ujeżdżać! Zuzka była podekscytowana: dostała cały ten sprzęt. I Nie mogła doczekać się kolejnego spotkania, ponieważ te już dobiegło końca. Po powrocie do domy wszystko opowiedziała rodzicom, również byli zadowoleni że ich pociecha wreszcie się czymś zajmie. Z tego wszystkiego nie odrobiła lekcji. Ale wcale się tym nie przejmuje, bo jej rodzice na pewno ja usprawiedliwią, a poza tym wszyscy nauczyciele ja lubią. Takiemu to dobrze.

C.D.N.



 

Dodaj komentarz!



<- Poprzednia strona | Następna strona ->